Wybierz kontynent

Prezes NIK: po kontroli w RARS będą zawiadomienia do prokuratury w sprawie i przeciwko

W wyniku kontroli Najwyższej Izby Kontroli w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych będzie jedno zawiadomienie w sprawie, a drugie przeciwko konkretnym osobom, które uczestniczyły w niegospodarności wydatkowanych środków - powiedział w środę prezes NIK Marian Banaś.

Fot. PAP

Raport Izby w sprawie RARS ma zostać przedstawiony - jak w marcu zapowiedział p.o. rzecznik prasowy NIK Marcin Marjański - najprawdopodobniej w maju.

Pytany w środę w TVP Info o ustalenia kontroli szef NIK powiedział, że w publiczne pieniądze w RARS wydatkowano w sposób niegospodarny. "Mówimy o kilkudziesięciu milionach. To są poważne kwoty i absolutnie rzeczą niedopuszczalną jest, aby bez zachowania zasad konkurencyjności, o których mówi artykuł 44. ustawy o finansach publicznych (...) tracono nasze publiczne pieniądze, które powinny być wydane w sposób gospodarny" - powiedział Banaś.

Dodał, że "praktycznie wszystkie przetargi były ustawione". "Informacje przekazywane były w formie ustnej albo karteczek, od kogo należy odkupywać towary, albo kto powinien być pośrednikiem zakupu towaru dla RARS-u" - powiedział Banaś. Jak zaznaczył, "to jest rzecz niedopuszczalna, kryminalna". "Nasi kontrolerzy przygotowują w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury" - zapowiedział prezes NIK.

Poinformował, że będzie "jedno zawiadomienie w sprawie, a drugie będzie przeciwko konkretnym osobom, które uczestniczyły, odpowiadają personalnie za działania".

Dopytywany, kto był mózgiem całej operacji, prezes NIK odpowiedział, że "właściwym organem, który zbada sprawę jest prokuratura". "Oczywiście w zawiadomieniu podajemy dokładnie, kto jest odpowiedzialny bezpośrednio za tego typu niegospodarność". Od 18 świadków wzięliśmy zeznania, które potwierdzają nasze ustalenia" - powiedział.

W ostatnich dniach przesłuchiwany był w tej sprawie m.in. były premier Mateusz Morawiecki. "Jego zeznania mają swoje znaczenie" - ocenił Banaś. Powiedział, że "pozostali świadkowie, którzy zeznali w tej sprawie potwierdzili wszystkie ustalenia i fakty NIK. (...) Z ich wyjaśnień wszystko wskazuje, na to, że również premier wiedział o tym mechanizmie. Natomiast to czy przymykał na to oko okaże się w szczegółach śledztwa" – powiedział prezes NIK.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w działalności RARS śląski pion PK prowadzi od 12 kwietnia 2024 r. Wszczęto je 1 grudnia 2023 r. w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie i powierzono je do prowadzenia CBA, Mazowieckiemu Urzędowi Celno-Skarbowemu i Biuru Spraw Wewnętrznych Policji.

Podstawą wszczęcia postępowania były materiały zgromadzone przez CBA i dwa zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw złożone przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Według PK, zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia podejrzenie, że przy wykonywaniu zadań w RARS dopuszczono się nadużyć, obejmujących przepisy pozwalające Agencji na pominięcie procedur określonych ustawą Prawo zamówień publicznych.

Do tej pory w śledztwie przedstawiono 21 zarzutów ośmiu osobom, w tym b. prezesowi RARS Michałowi Kuczmierowskiemu (zgadza się na podawanie nazwiska), trzem innym urzędnikom Agencji, a także Pawłowi S. - twórcy marki Red is Bad. Zarzuty dotyczą w szczególności udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, prania brudnych pieniędzy i powoływania się na wpływy w instytucji publicznej. Obejmują też nieprawidłowości w wydatkowaniu przez Agencję nie mniej niż 340 mln zł. (PAP)

mgw/ mark/ ktl/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Dziedzictwo Wolności - Polacy na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj